Malowanie światłem z wykorzystaniem smartfona

Malowanie światłem z grubsza polega na machaniu światełkami przed umieszczonym na statywie aparatem z długim czasem ekspozycji. Postanowiliśmy sprawdzić czy uda się to przy użyciu smartfona.

Wraz z kolegami z Warsaw Light Crew zajmujemy się malowaniem światłem od kilku lat i mamy pewne doświadczenie w tej dziedzinie. Nie boimy się wyzwań i żadne narzędzia do fotografowania nie są nam obce. Postanowiliśmy więc sprawdzić czy uda się malowanie światłem przy użyciu smartfona.

Telefon

Do tego zadania wybraliśmy Nokię Lumia 1520, która oferuje to co najważniejsze, czyli długi czas ekspozycji, który możemy ustawić manualnie. Dodatkowymi atutami jest możliwość wyboru czułości ISO i manualnego ustawienia ostrości, co zdecydowanie ułatwia i skraca proces wykonywania zdjęcia. Aparat w ciemnych warunkach nie szuka ostrości, a migawka wyzwala się w momencie, który zaplanujemy.

Wystarczy skorzystać z aplikacji Nokia Pro Cam, w której ustawimy wszystkie suwaczki w odpowiednie miejsca. My przy malowaniu światłem ustawiliśmy czułość ISO 100, ostrość na nieskończoność i czas ekspozycji na maksymalne 4 s. W przypadku wykonywania portretu należy ustawić lampę błyskową lub w inny sposób doświetlić postać.

Malowanie

Oczywiście do malowania światłem musimy unieruchomić telefon, w warunkach domowych wystarczy ustawić go nieruchomo, w plenerze warto zainwestować w jakieś lepsze rozwiązanie, jak chociażby taśma montażowa, która nie zostawia śladów. Właśnie w ten sposób przymocowaliśmy Nokię do statywu. Warto wyposażyć się także w zestaw filtrów, zawsze można użyć kawałka kolorowej etykietki czy butelki po napoju. Ogólnie każda latarka, dioda, latarka w telefonie, czy inne dowolne źródło światła jak ekran smartfona czy tabletu nadaje się do malowania światłem.

Pierwsze próby zrobiliśmy w domu malując latarkami Life Gear (dostępne w supermarketach), które oferują poza latarką glow stick, czyli matową, plastikową rurkę, która świeci równomiernie. Korzystaliśmy z dwóch latarek Life Gear w kolorze zielonym i czerwonym.

Zobacz również: Appshaker 2 #47: A Planet of Mine, Vector Pop, Unlucky 13 i inne

Następnie zabraliśmy Nokię na poważniejszy plener podczas którego malowaliśmy przy pomocy wełny stalowej. Do tego potrzebujemy czegoś w rodzaju metalowego koszyczka na wełną stalową, my zastosowaliśmy trzepaczkę do jajek, którą przyczepiliśmy do metalowego łańcuszka. Jest to rozwiązanie, które stosowało już wielu lightpainter-ów i ogólnie sprawdza się bardzo dobrze w tej roli.

Do koszyczka wkładamy trochę wełny i podpalamy. Kręcąc trzepaczką wypełnioną palącą się wełną otrzymujemy efekty świetlne przypominające zimne ognie tylko na większą skalę. Właściwie to zastosowany jest podobny materiał. Dzięki dobremu przepływowi powietrza przez trzepaczkę wełna pali się bardziej spektakularnie rozświetlając najbliższa okolicę iskrami.

Uwaga — nie radzimy bawić się w ten sposób w pomieszczeniach, nawet w plenerze należy zachować szczególną ostrożność. Warto też ubrać się w stare ubrania, najlepiej z kapturem i założyć okulary ochronne. Tego typu zabezpieczenia pozwolą na bezpieczną zabawę.

Podsumowanie

Jak widać po efektach naszego malowania światłem przy użyciu smartfona - da się to zrobić osiągając nawet interesujące efekty, ale… nie każdym smartfonem. Nokia 1520 jako jeden z niewielu smartfonów oferuje długi czas ekspozycji — maksymalnie 4 sekundy. Jest on wystarczający, żeby coś namazać przed obiektywem, jednak o podobnym komforcie pracy, jak z poważnym aparatem możemy pomarzyć.

Nie zmienia to jednak faktu, że do złapanie zajawki i rozpoczęcia przygody z malowaniem światłem Lumie nadają się świetnie. Może nawet lepiej, od innych smartfonów. Na co dzień korzystam z iPhona 5s i mimo zastosowania specjalnej aplikacji do malowania światłem — Lightbomber, nie byłem w stanie osiągnąć podobnych rezultatów jak w Lumii 1520.

Artykuł powstał we współpracy z firmą:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Google Cardboard, czyli wirtualna rzeczywistość za grosze - test i recenzja Samsung jako jedna z nielicznych firm jest innowacyjna i słucha swoich klientów? Snapdragon 810 bez tajemnic, czyli czego oczekiwać po nowych flagowcach 10 lat minęło, czyli ulotki promocyjne z 2005 roku Tydzień w krzywym zwierciadle: imponujące statystyki Androida i arcymistrzowie trollowania Jak się buduje sukces, zdobywa pieniądze i uwielbienie ludzi, czyli kilka słów o Xiaomi Zoom w smartfonie to zły pomysł! Historia fotografii mobilnej zaczęła się zaledwie 14 lat temu Jak zrobić dobre zdjęcia na Instagrama? Moto 360 Lollipop UPDATE 5.0 Czy powinieneś używać VPN? Telefony i Internet w Tajlandii i Kambodży Nexus 6, czyli dlaczego zacząłem się zastanawiać nad kupnem wielkiego smartfona Wall Street Journal: "Sprzedaż Motoroli Moto X jest rozczarowująca". Zapewne lepiej poradzi sobie Moto G Nokia też ma w planie wygięte i zginane smartfony? 1/3 użytkowników smarfonów ofiarami cyberprzestępców. Nie dbamy o bezpieczeństwo Chcesz kupić phablet? Pożegnaj się z życiem towarzyskim Samsung sprzedał już 5 milionów Galaxy Note'ów 3. Jest dobrze, ale raczej bez rewelacji Rynek smartfonów rośnie, a Samsung ma w nim rekordowe udziały Galaxy S4 już u 40 milionów użytkowników. Co z datą premiery Galaxy S5 i... plastikiem? Snapdragon 600 vs Snapdragon 800 - różnica jest naprawdę odczuwalna Fotograficzne smartfony nie są tak dobre, jak mówią producenci. Ale warto je kupować Nokia Lumia 1520 - wysoka cena zabije phablet Finów? Piszesz SMS-y podczas jazdy? Ani Mru Mru ci nie daruje

Popularne w tym tygodniu:

Huawei P20 Pro to chyba pierwszy telefon Huaweia, którego Amerykanom wyraźnie brakuje Smartfon sam wykryje choroby bazując na próbkach głosu czy zdjęciach. To już się dzieje "Moja ulubiona firma zarabia więcej niż twoja". No, jest się czym chwalić... Sony, dlaczego? Gdybym dopiero wydał 3600 zł na Xperię XZ2, czułbym się wyrolowany Hagenuk MT-2000: wyprzedzająca swoje czasy komórka firmy, o której pewnie nigdy nie słyszałeś